Wywiad z Katarzyną Nowocin

Katarzyna Nowocin/Fot. Mateusz Derengowski

20-letnia Katarzyna Nowocin to jedna z najlepszych polskich zawodniczek w tenisie stołowym, młodego pokolenia. Jak zdradza w wywiadzie, trenuje od 12 lat. Karierę zaczynała w Spójni Warszawa, potem grała w GLKS Nadarzyn i KS ATS Warszawa. W 2009 roku ponownie wróciła do klubu z ulicy Wybrzeża Gdyńskiego. Od dwóch sezonów gra w Ekstraklasie Kobiet.

Najpierw w sezonie 2012/2013 występowała w Warszawskiej Spójni, grając w drużynie razem z Natalią Bąk, Alicją Leśniak i Małgorzatą Kowalską-Sawecką. Mimo ambitnej gry stołeczna drużyna grająca bez żadnej Azjatki nie miała szans na pozostanie w elicie i zanotowała spadek do I ligi. Od bieżącego sezonu 2013/2014 popularna „Enka” reprezentuje klub KU AZS AJD Częstochowa, grając tam razem z Eleną Dubkovą, Katarzyną Ślifirczyk, Aleksandrą Piętą oraz Joanną Ściblak. Po 14. kolejkach sezonu, drużyna z Częstochowy z dorobkiem 8 punktów zajmuje 7. miejsce i jest blisko utrzymania się w elicie. W tym sezonie dotychczasowy dorobek Kasi to 14 ekstraklasowych pojedynków, z których wygrała 3. Jakie są silne punkty Kasi? O czym marzy? Jakie są Jej cele? O tym poniżej.

Kasiu przedstaw naszym czytelnikom swoją osobę. Powiedz gdzie grasz, gdzie grałaś wcześniej, od ilu lat trenujesz?
Moim poprzednim klubem była KS Spójnia Warszawa, w której zaczynałam swoją przygodę z tenisem, a  do ubiegłego sezonu (po wcześniejszych zmianach barw klubowych), reprezentowałam Spójnię przez 4 lata z rzędu. Obecnie gram dla KU AZS AJD Częstochowa, a trenuję od ponad 12 lat.

Jeśli możesz to zdradź dlaczego zdecydowałaś się na odejście ze Spójni i transfer do Częstochowy? Ze względu na grę w ekstraklasie?
Tak, dokładnie. W poprzednim sezonie również grałam w ekstraklasie w KS Spójni Warszawa, ale niestety nie udało nam się utrzymać. Wiele czynników złożyło się na tą decyzję- spadek do I ligi, ukończenie szkoły średniej, trzeba było myśleć co dalej. Dostałam propozycję gry w ekstraklasie w KU AZS AJD Częstochowa i nauki na tutejszej Akademii im. Jana Długosza, więc pomyślałam, że warto spróbować.

Jakim sprzętem grasz?
Generalnie wszystkim firmy Butterfly, zarówno okładzinami jak i deską. Mój obecny sprzęt to deska Jonyer Hinoki Special i okładziny Tenergy 05FX oraz Tenergy 25.

Jakie były Twoje początki z tą dyscypliną, dlaczego akurat wybrałaś tenis stołowy?
To, że jestem dziś w tym, a nie innym miejscu  zawdzięczam mojej siostrze Milenie, bo to ona pierwsza odkryła ten piękny sport i z czasem zaraziła mnie swoją pasją. Dziś ona spełnia się z powodzeniem w innej, zupełnie niezwiązanej z tenisem roli, a ja staram się żyć pasją do tego sportu za nas obie. Oczywiście gdyby nie ogromne wsparcie również moich rodziców pewnie już dawno skończyłabym grać, ale nauczyli mnie, że zawsze trzeba być wiernym temu co się kocha, nawet gdy wydaje się, że jest się w totalnym dołku z którego nie ma wyjścia.

Jaki masz bilans gier w ekstraklasie? Jak oceniasz poziom gry pomiędzy 1 ligą a ekstraklasą kobiet?
Bilans niestety jak na razie ujemny, ale mam na koncie kilka zwycięstw. Drugi rok gry w najwyższej z lig to tak na dobrą sprawę dopiero raczkowanie w tenisie stołowym. Przepaść między I ligą a ekstraklasą jest kolosalna – tutaj nie ma miejsca na odpuszczenie czy drobne błędy. Jednak każdy z rozegranych meczy jest cennym doświadczeniem, które skrupulatnie zbieram i wykorzystam ze zdwojoną siłą w przyszłości :)

Jakie jest Twoje największe marzenie związane z tenisem stołowym?
Marzy mi się, by z każdym sezonem polepszać swój bilans gier w ekstraklasie. Jest też bardziej finezyjne marzenie- by móc zwiedzić jak najwięcej miejsc w Europie, a może i nawet na świecie dzięki tenisowi :)

W przyszłym sezonie zamierzasz pozostać w swym dotychczasowym klubie czy raczej myślisz o zmianie drużyny? Na jaką?
Na tą chwilę skupiam się na obecnych celach, zarówno sportowych jak i uczelnianych, a jest tego naprawdę sporo, więc nie myślę o tym co będzie za parę miesięcy :)

Masz w swojej historii jakiś wyjątkowy pojedynek o którym chciałabyś nam opowiedzieć? Wydarzyło się w nim coś ciekawego lub wyszłaś z mocnych opresji podczas jakiegoś pojedynku?
Było ich chyba zbyt wiele, żebym mogła przytoczyć jeden konkretny mecz spośród kilkunastu lat doświadczenia. Z pewnością jednak, mimo odległej daty i młodego wieku, pozostanie w mojej pamięci mecz z Pauliną Nowacką o Mistrzostwo Polski Młodziczek (Gdańsk, 2007), w którym przegrywałam już 0:2 i ostatecznie udało mi się wygrać to spotkanie 3:2.

Ile razy trenujesz w tygodniu i z kim. Jak wyglądają Twoje przygotowania?
Przeważnie mam dwa treningi dziennie, pięć razy w tygodniu, chyba że akurat zajęcia na uczelni mi na to nie pozwalają. Trenujemy z dziewczynami z mojej drużyny, czyli z Kasią Ślifirczyk, Eleną Dubkovą i Olą Piętą, ale także jest spora grupka sparingpartnerów spoza klubu m.in. Paulina Narkiewicz, z którymi się na zmianę umawiamy. Staram się urozmaicać moje treningi przy stole również ogólnym rozwojem tj. siłownią, bieganiem przynajmniej 2 razy w tygodniu i ćwiczeniami wzmacniającymi.

Masz jakiegoś przeciwnika w swojej karierze, z którym masz niekorzystny bilans gier i chciałabyś go odwrócić? Kto to taki?
Tak, niezaprzeczalnie i bez dwóch zdań jest to mój były Trener z KS Spójni Warszawa – Cezary Walichnowski. Liczę na to, że przy najbliższym pojedynku odejdę od stołu z wygraną na swoim koncie! I tutaj serdecznie pozdrawiam Trenera Czarka!

Zdradzisz nam swoje mocne i słabe punkty w grze?
Mocna strona to na pewno topspin backhand i serwis, a słaba? Kilkuletnia współpraca z psychologiem sportowym nauczyła mnie, że o słabych stronach się nie mówi – nad słabymi stronami się pracuje,  więc pozostanę wierna tej zasadzie.

Wymień proszę swoje największe sukcesy z tenisa stołowego.
Indywidualna Mistrzyni Polski Młodziczek (Gdańsk 2007) i Juniorek (Toruń 2012) oraz brązowa medalistka Mistrzostw Polski Juniorek w grze podwójnej w parze z Natalią Michorczyk (Toruń 2012),
- Reprezentantka Polski na Mistrzostwach Europy Juniorek (Schwechat, Austria),
- 5. miejsce na Indywidualnych Mistrzostwach Polski Seniorów, Ostróda 2013
- Brązowa medalistka Młodzieżowych Mistrzostw Polski w grze mieszanej w parze z Janem Olkiem, Częstochowa 2013.

Jakie masz cele na ten i przyszły sezon?
Z tych drużynowych z pewnością utrzymanie się w ekstraklasie z moją drużyną, a z tych bardziej indywidualnych- medal na Młodzieżowych Mistrzostwach Polski, które odbędą się już w następny weekend, a także pierwsza 16, a może nawet wyżej w Indywidualnych Mistrzostwach Polski Seniorów. Jeśli chodzi o przyszły sezon to o ile uda mi się stopniowo iść do przodu i zwiększać swoje umiejętności- o tyle i cele będą adekwatnie wyższe

rozmawiał Dawid Wilamowski
 

Wywiad z Katarzyną Nowocin 2014-02-28 09:45:42
Powrót

Magazyn Polski PingPong

© pingpong.com.pl 2008-2020

FULL WERSJA PEŁNA STRONY
.